piątek, 25 lipca 2008

ulica cz.1


















to temat rzeka. przede wszystkim dlatego, że właśnie na ulicach żyje miasto. stoliki ustawiane są bezpośrednio na chodnikach a obok nich grill i małe „rybackie” stołeczki. często każdy ma własnego grilla. chińczycy zdają się jeść przez cały czas, choć nie da się chyba tu zjeść zbyt dużo. wszystko jest bardzo sycące.

przy bardzo wielu ulicach są sprzęty do ćwiczeń – i… zawsze pełno przy nich ludzi. nie wyobrażam sobie żeby u nas młodzi i starzy wychodzili na dość wąski chodnik przy normalnej ulicy i ćwiczyli na ulicznych przyrządach.

większy komentarz innym razem, na razie korzystam z uprzejmości kolegów i ich Internetu, stąd kilka zdjęć na szybko. (w tym jedno ze mną, by potwierdzić, że żyję.)




Brak komentarzy: